piątek, 2 maja 2014

Crumble rabarbarowe


1 maja nie mógł się obyć bez spaceru. Pogoda idealna, choć już robiło się chłodno zdążyłam zrobić kolejną porcję wiosennych zdjęć. Nie jest łatwo ze mną spacerować, ponieważ potrafię zatrzymywać się niemal co krok i robić tysiące ujęć jednego zdjęcia. Może fotografia analogowa nauczyłaby mnie większej koncentracji, ale na razie szaleję z moją cyfrówką i tylko wspominam czasy spacerów z moim starym Zenitem:)
Po spacerze polecam crumble rabarbarowe. Danie idealne lekko słodkie, lekko kwaśne. Przepis powstał z pomieszania przepisów Elizy Mórawskiej z WhitePlate, Doroty Świątkowskiej z Moje Wypieki i zawartości mojej szuflady;)



Crumble rabarbarowe

składniki dla 2 osób:

rabarbar:
- 4 łodygi rabarbaru (400g-500g);
- 40 g brązowego cukru demerara;
- 60 g cukru pudru;

kruszonka:
- 50 g miękkiego masła;
- 30 g brązowego cukru muscovado;
- 1/2 opakowania cukru waniliowego;
- 10 płaskich łyżek mąki;

1. Piekarnik nagrzać do temp. 200 st. C
2. Rabarbar umyć, obrać i pokroić na 1 cm kawałki. Obsypać cukrem i wymieszać. Odstawić na kilka minut.
3. Kruszonka: masło pokroić na małe kawałki, składniki dokładnie ze sobą wymieszać.
4. Do naczynia żaroodpornego wyłożyć rabarbar. Na to pokruszyć kruszonkę - muszą być niewielkie grudki.
5. Piec 30 min bez termoobiegu.
6. Przed podaniem crumble powinno odpocząć ok. 5 min.

Smacznego!




Nie mogłam się powstrzymać i wrzucam kilka fotek ze spaceru:








środa, 30 kwietnia 2014

kwiecień w fotografii

Oto małe podsumowanie kwietnia. Jestem uzależniona od robienia zdjęć, nie zawsze mam przy sobie aparat, ale zawsze mam telefon, który ratuje mnie w wielu sytuacjach, dzięki temu mogę uwiecznić to co mnie zaciekawiło:)








sobota, 26 kwietnia 2014

kompot z rabarbaru i koniki


    Rabarbar uprawiano w Chinach jako roślinę leczniczą już ok. 3000 lat p.n.e. Rabarbar do tej pory jest wykorzystywany w Chinach jako roślina lecznicza. Do Europy dotarł dopiero w XVI wieku, gdy rozpoczął się handel przy granicy chińsko - rosyjskiej. Pierwotnie używano tylko liści rabarbaru, łodygi zaczęto wykorzystywać dopiero w XVIII i XIX wieku.
    Rabarbar ma w sobie dość dużą ilość kwasu szczawiowego, dlatego też dzieci i osoby mające problemy z wątrobą nie powinny spożywać do w zbyt dużych ilościach. Właśnie ze względu na zawartość wspomnianego kwasu szczawiowego, rabarbaru nie powinno się gotować w aluminiowym garnku, ponieważ kwas uwalnia ten metal.
    Rabarbar zawiera również kwas jabłkowy - dzięki niemu na taki wyjątkowy i niepowtarzalny smak.
    Największą ciekawostką jest to, że rabarbar to warzywo, a nie owoc. kiedy o tym pierwszy raz przeczytałam nie mogłam w to uwierzyć;) Ponieważ używany jest do kompotów, ciast i dżemów, traktowany był przeze mnie zawsze jak owoc.
    Jego kolejnym plusem jest to, że można go zamrozić i przechowywać kilka miesięcy. W tym celu należy pokroić go w kostkę ok. 1 cm. Można go posypać cukrem wtedy czas przechowywania przedłużymy niemal dwukrotnie!
    Tyle w kwestii ciekawostek:) Ja cały poprzedni sezon piłam niemal codziennie kompot z rabarbaru i jabłek. Schłodzony w lodówce był cudownym orzeźwieniem tamtych dni. W tym roku kiedy zobaczyłam go na sklepowej półce omal nie podskoczyłam z radości. Oczywistym było, ze muszę go kupić! Tak samo oczywiste było, że będzie z niego kompot:)

Kompot z rabarbaru
/przepis pochodzi z magazynu KUKBUK/

składniki:
- 3 łodygi rabarbaru;
- 1 duże jabłko;
- 1,75 l wody;
- 3-4 łyżki cukru;
- kilka listków mięty do dekoracji - opcjonalnie;
- woda mineralna gazowana - ilość dowolna, co kto lubi;) - opcjonalnie;

Do garnka wlać 1,75 l wody i wsypać cukier. Zagotować. W tym czasie rabarbar obrać i pokroić na 1 cm kawałki, jabłko obrać i pokroić w dużą kostkę. Rabarbar i jabłko wrzucić do gotującej się wody. Gotować 15 min. na małym ogniu. Wyłączyć i odstawić na ok. 10 min.
Kompot odcedzić i przelać do dzbanka, przed podaniem schłodzić.

*Można go jeszcze dosłodzić przed schłodzeniem, jeżeli jest zbyt kwaśny.
*Przed podaniem można połączyć z wodą mineralną gazowaną.
*Można udekorować listkami mięty.

Smacznego!


A to koniki które jakiś czas temu spotkaliśmy podczas spaceru:






piątek, 25 kwietnia 2014

wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty... (proste ciasteczka z ciasta francuskiego i marmolady z róży)


Zauważam, że z wiekiem zmieniają się moje upodobania. kiedyś zapytana o moją ulubioną porę roku odpowiadałam bez wahania, że lato! Teraz wydaje mi się, że było tak dlatego, że to okres wakacji i kąpieli w jeziorze. Teraz stwierdzam, że uwielbiam wiosnę, jej soczystą i świeżą zieleń oraz wspaniałe kolory kwiatów i krzewów.
Przeglądając zdjęcia do dzisiejszego posta wybrałam kilka baaardzo wiosennych fotek. Zostały zrobione w różnym czasie i w różnych miejscach, ale wszystkie są bardzo kolorowe i wiosenne.














Przeglądając stare i nowe zdjęcia zajadałam się bardzo prostym przysmakiem. Ciasto francuskie w połączeniu z marmoladą z róży zapieczone w piekarniku. Coś niezwykle prostego, ale jeszcze ciepłe podane do herbaty staje się przysmakiem.

Proste ciasteczka z ciasta francuskiego i marmolady z róży
składniki:
- 1 opakowanie ciasta francuskiego;
- marmolada z róży;
- 1 białko - roztrzepane - do posmarowania ciastek przed pieczeniem;
- cukier puder do posypania

Ja używam już rozwałkowanego ciasta francuskiego, dzielę je na 24 równe prostokąty. Na 12 prostokątów nakładam po łyżeczce marmolady, kolejne 12 prostokątów nacinam ukośnie. Łączę ze sobą spód i wierzch. Każde ciasto smaruję roztrzepanym białkiem.
Piekę 15-18 minut w temp. 180oC.
Po upieczeniu jeszcze ciepłe wyłożyć na kratkę do wystudzenia i posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

czwartek, 24 kwietnia 2014

Mazurek różany z migdałami



Mazurek różany z migdałami
/przepis pochodzi z bloga WhitePlate/

składniki na blaszkę o wymiarach 15x20 cm:
kruche ciasto:
- 150 g mąki pszennej;
- 100 g miękkiego masła;
- 2 żółtka ugotowane na twardo;
- 1 łyżka śmietany 18%;
- 50 g cukru pudru;

masa różana:
- 150 g miękkiego masła;
- 50 g cukru;
- 1 łyżka kwaśnej śmietany;
- 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny;
- 200 g konfitury z róży albo marmolady;

do dekoracji:
- płatki migdałowe (można je podprażyć na patelni lub w piekarniku);

1. Z mąki, masła, żółtek, śmietany i cukru zagnieść kruche ciasto.
2. Blaszkę o wielkości  15x20 cm (lub inną o podobnej powierzchni) wyłożyć papierem do pieczenia i wylepić ciastem. Ponakłuwać widelcem i wstawić do lodówki na 20 min.
3. Piekarnik nagrzać do 180oC.  Ciasto wyłożyć papierem do pieczenia i obciążyć ceramicznymi kulkami. Wstawić ciasto i piec 20-30 min. do czasu aż będzie złociste.
4. W tym czasie przygotować masę: Masło utrzeć z cukrem do białości. następnie dodać śmietanę i sok z cytryny, dalej wciąż ucierając dodawać po łyżce konfitury (lub marmolady) z róży.
5. Po wyjęciu spód ostudzić.
6. Na upieczony i ostudzony spód wyłożyć masę różaną. Udekorować płatkami migdałów.
7. Odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin albo na całą noc.

*mazurek powinien być przechowywany w lodówce i wyjmowany bezpośrednio przed podaniem;

Smacznego!



wtorek, 22 kwietnia 2014

Mazurek kajmakowy



Mazurek kajmakowy
/przepis pochodzi z bloga WhitePlate/

składniki na blaszkę 15x20 cm:
spód:
- 160 g mąki pszennej;
- 40 g zmielonych migdałów;
- 70 g miękkiego masła;
- 1 żółtko;
- szczypta soli;

masa:
- 1 porcja masy kajmakowej*
- 80 g gorzkiej czekolady;

1. Z podanych składników zagnieść kruche ciasto. Formę o średnicy 15x20 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wylepić ciastem spód i  odstawić do lodówki na 20 - 30 min.
2. Piekarnik nagrzać do 180oC. Wyłożyć ciasto papierem do pieczenia i obciążyć ceramicznymi kulkami. Wstawić spód i piec  ok. 20 min. - aż będzie delikatnie złocisty.
3. Upieczony spód wyjąć z piekarnika i ostudzić.
4. Upieczony i ostudzony spód posmarować kajmakiem. Wstawić ciasto do lodówki i schłodzić.
5. W miseczce rozpuścić gorzką czekoladę** i udekorować nią schłodzone ciasto.
6. Gotowego mazurka wstawić na kilka godzin lub na całą noc do lodówki. Kajmak się zetnie a czekolada stwardnieje. Ciasto wyjmujemy z lodówki bezpośrednio przed podanie. Kroimy w kwadraty ostrym nożem.

*kajmak - można też wykorzystać słodzone mleko skondensowane - w tym celu ZAMKNIĘTĄ puszkę należy umieścić w garnku z wodą i gotować na niewielkim ogniu przez 2 godziny. Puszka powinna być w całości przykryta wodą. Gdyby masa była zbyt rzadka można ją zmiksować z niewielką ilością masła i schłodzić w lodówce.

**czekolada - do jednej miski wlewamy gorącą wodę (świeżo zagotowaną) ustawiamy na niej drugą do której wrzucamy pokruszoną gorzką czekoladę. Po kilku minutach czekolada sama się rozpuści. Czekoladę należy lekko przemieszać i można nią dekorować ciasto.

Smacznego!




A tu więcej fotek ze świątecznego spaceru: