sobota, 8 lutego 2014

pomidor i mozzarella na śniadanie


Wstałam rano, wyjrzałam przez okno a tam... wiosna:) A jak wiosna to pomidory. Tylko skąd w lutym wziąć smaczne pomidory? Nic, muszą wystarczyć te, które są, o tego mozzarella, bazylia, oregano i rukola i mamy pyszne śniadanie. Kolorowe i energetyczne:)


Caprese na ciepło
/przepis pochodzi z programu "Doradca smaku"/

składniki dla 2 osób:
- 4 średnie pomidory lub 2 duże;
- 2 kulki mozzarelli;
- sól morska;
- świeżo mielony pieprz;
- suszona bazylia;
- suszone oregano;
- oliwa;
- rukola;
- balsamico;

     Rozgrzewamy piekarnik do 180oC.
     Pomidory kroimy na dość grube plastry. Każdy obsypujemy solą, pieprzem, bazylią i oregano. To samo robimy z mozzarellą. Należy pamiętać, ze na 6 plasterków pomidora potrzebujemy 5 plasterków mozzarelli.
     Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy pomidory po 1-2 min z każdej strony.
     W naczyniu żaroodpornym układamy na przemian plastry pomidora i ser. W stożek wbijamy wykałaczkę, żeby utrzymać go w całości.
     Pieczemy 5 min. bez termoobiegu.

     Na talerzu rozkładamy rukolę, polewamy balsamico i układamy stożek (lub 2) pomidorów z mozzarellą.

Smacznego!

A po takim śniadaniu nie można było nie pójść na spacer:)





piątek, 7 lutego 2014

Zupa krem marchewkowo - pomarańczowa


Jest zima, jest zimno, prawda, ja uwielbiam tą porę roku, ale potrzebuję czegoś co by mnie rozgrzało po dniu pracy, a w weekendy po długim spacerze.

Zupa krem marchewkowo - pomarańczowa
/przepis  autorstwa Elizy Mórawskiej - White Plate/

- 500 g marchwi;
- 0,6 l bulionu warzywnego lub drobiowego (ja użyłam rosołu);
- 0,5 szkl. soku ze świeżo wyciśniętych pomarańczy;
- 2 łyżki masła;
- 1 średnia czerwona cebula pokrojona w piórka;
- 1 łyżeczka suszonego tymianku lub 1 łyżka świeżego;
- sól, pieprz do smaku;
- 1/4 łyżeczki kuminu;
- 0,5 łyżeczki czerwonej papryki;

do podania: gęsta śmietana, świeżo mielony pieprz, świeży tymianek, kolendra.

Masło rozpuszczamy w garnku o gruby dnie, wrzucamy cebulę i dusimy ok. 2 min. Wrzucamy marchew pokrojoną w plasterki i tymianek, jeżeli używamy suszonego. Dusimy ok. 10 min. co jakiś czas mieszając. Zalewamy bulionem i sokiem z pomarańczy. Gotujemy ok. 30 min, aż marchew zmięknie.
Zupę miksujemy na gładką masę. Jeżeli będzie zbyt gęsta można ją rozcieńczyć bulionem - ilość zależy od tego jaką konsystencję zupy chcemy uzyskać. Doprawiamy: solą, pieprzem, czerwoną papryką i kuminem oraz tymiankiem jeżeli używamy świeżego.

Zupę podajemy z gęstą śmietaną i posypaną świeżo mielonym pieprzem lub ziołami.

Smacznego!


środa, 5 lutego 2014

Hamburger vol. 2 z konfiturą z czerwonej cebuli


O hamburgerach pisałam tu. Muszę przyznać, że M. jest mistrzem dań typu fast food. Sam twierdzi, że gotuje to co sam lubi najbardziej jeść;) Tym razem korzystając z tygodnia amerykańskiego, który był ostatnio w Lidlu nabyliśmy bułki do burgerów. Jasne zatem było, że muszą zostać wykorzystane jak najszybciej;) Ten dzień nadszedł.
Hamburgery były z mięsa drobiowego i z szynki. A do tego przepyszna konfitura z czerwonej cebuli według przepisu mojej ostatnio ulubionej blogerki Anny Włodarczyk ze Strawberries from Poland.


Hamburger z konfiturą z czerwonej cebuli
/składniki na 2 hamburgery/

burger:
- 300 g mielonego mięsa z piersi kurczaka i szynki;
- 2 łyżki musztardy Dijon;
- 1 jajko;
- bułka tarta - ok.3 - 4 łyżek - jeżeli mięso jest nadal zbyt wilgotne to odpowiednio więcej;
- sól, pieprz do smaku;

dodatki:
- 2 bułki do hamburgerów;
- 2 plastry sera żółtego;
- rukola;
- sos musztardowo-miodowy;*
- 2 plastry ogórka kiszonego;
- konfitura z czerwonej cebuli;*

Mięso wyrabiamy, dodajemy musztardę, jajko i bułkę tartą. Ponownie wyrabiamy i formujemy 2 kotlety po ok. 150 g. Doprawiamy wierzch burgerów (dzięki temu będą doprawione, a sól nie wyciągnie wody i mięso będzie soczyste) i smażymy po 2 min. z każdej strony. Po przewróceniu na drugą stronę na każdego burgera kładziemy plaster sera.
Spód bułki smarujemy sosem musztardowo - miodowym, na to kładziemy cebulę, potem kolejno burger z serem, rukola i wierzch bułki.

*konfitura z czerwonej cebuli
 /przepis autorstwa Strawberries from Poland pochodzi ze strony kukbuk.com.pl/

- 1 łyżeczka masła;
- 1 średnia czerwona cebula pokrojona w piórka;
- 1 łyżeczka cukru;
- 1 łyżka octu balsamicznego;
- szczypta soli (do smaku);

W garnku o grubym dnie rozgrzewamy masło i wrzucamy pokrojoną w piórka cebulę. Dusimy na małym ogniu, aż cebula się zeszkli. następnie dodajemy cukier i ocet, dokładnie mieszamy i dusimy, aż ocet się zredukuje i masa zgęstnieje. Na koniec solimy do smaku.

*sos musztardowo - miodowy
/składniki na sos potrzebny do posmarowania 2 hamburgerów/

- 1 łyżka musztardy Dijon;
- 1 łyżeczka majonezu;
- 1 łyżeczka miodu;

Dokładnie mieszamy składniki i gotowe;)

Smacznego!

wtorek, 4 lutego 2014

wycieczka do Stolicy

Tak jak pisałam wczoraj zaczęłam porządkować zdjęcia ze stycznia. Lepiej późno niż wcale ;)
W Warszawie byłam tylko jeden dzień, właściwie to nawet niecały. M. załatwiał swoje sprawy, a ja szalałam z aparatem. Mróz był niesamowity, ale to mnie nie zraziło i dzielnie pokonałam spacerem 5 km po stolicy. Niby nic takiego, ale efektem jest prawie 200 zdjęć. Wyruszyłam ze Starego miasta - koniecznie musiałam zobaczyć choinkę, potem Krakowskim Przedmieściem i Nowym światem do Pałacu Kultury, gdzie czekał na mnie M. i zasłużona nagroda w postaci kawy w Costa by Coffee Heaven.

Przyszłym tygodniu czeka mnie kolejna wycieczka, jeszcze nie zaplanowałam trasy, ale na pewno wrzucę tu relację z małych wagarów;)
















poniedziałek, 3 lutego 2014

Tymiankowe pulpety w sosie pomidorowym z masłem orzechowym z hash browns i spacer




        Dawno mnie tu nie było. Ostatnio dużo pracowałam. Teoretycznie spodziewałam się tego, ba nawet czekałam na to. Grudzień w moim zawodzie można porównać z feriami, za to styczeń jest baaardzo pracowity. Ostatnio tyle się działo, że jedliśmy późno i szybko. Na tyle późno, że nie miałam jak zrobić porządnych zdjęć. Ale ogarnęłam wszystko i wracam do blogowania z głową pełną pomysłów i notesem pełnym przepisów. Tak tak notowałam przepisy, które chcę zrobić i muszę przyznać całkiem sporo się tego uzbierało. W mojej głowie narodził się pewien pomysł, ale o tym wkrótce.
        To niewiarygodne, ale ostatnio stwierdziła, że mam wszystkie gazetki z przepisami, które zostały wydane przez Lidl przez cały czas trwania projektu "Pascal kontra Okrasa", jestem również szczęśliwą posiadaczką książki, ale o niej innym razem. Dzisiejsze słońce nastawiło mnie pozytywnie do całego dnia. Po powrocie z pracy zaczęłam realizować przepisy z listy "must do". Na pierwszy ogień poszedł przepis Pascala Brodnickiego z gazetki Lidla - Tymiankowe pulpety w sosie pomidorowym z masłem orzechowym z hash browns. 
        Zaczęłam również porządkować fotki zrobione w styczniu. Te ze spaceru w zimowej scenerii spodobały mi się tak bardzo, że postanowiła m się nimi podzielić.
        
        Prawdę mówiąc uzbierało się trochę zdjęć, które warto pokazać, więc niedługo post albo dwa z samymi fotkami.

        A tym czasem podaję przepis:

Tymiankowe pulpety w sosie pomidorowym z masłem orzechowym z hash browns.
/Pascal Brodnicki, kuchnia Lidla/

składniki dla 2-3 osób:

pulpety:
- 0,5 kg mięsa mielonego - ja użyłam szynki i piersi kurczaka;
- 50 - 100 g bułki tartej - ilość bułki zależy od tego jak wilgotne jest mięso;
- 1 jajko - roztrzepane;
- 3-4 łyżki posiekanego tymianku (jeżeli używamy świeżego) lub 1 łyżeczka suszonego;
- sól morska do smaku;
- mielony biały pieprz do smaku;
- 1 puszka (400 g) pomidorów pellati;
- 1 szkl. soku pomidorowego;
- 3 małe czerwone cebule - pokrojone w piórka i przekrojone na pół;
- 2 łyżki masła orzechowego;
- 2 ząbki czosnku - wyciśniętego przez praskę;
- 2 łyżeczki czerwonej papryki;
 - oliwa z oliwek do smażenia;

hash brown:
- 6 ziemniaków - obranych i startych na tarce o grubych oczkach;
- 1 mała cebula lub 1/2 średniej - pokrojona w piórka;
- 2 ząbki czosnku - wyciśnięte przez praskę;
- 1 jajko - roztrzepane;
- sól morska i biały mielony pieprz do smaku;
- 2 łyżki mąki;
- masło i oliwa z oliwek do smażenia;

1. Mięso przekładamy do miski, dodajemy bułkę tartą i mielony biały pieprz i mieszamy.
2. Listki tymianku odrywamy od gałązki i siekamy listki. Przekładamy do miski z mięsem. Dodajemy jajko, sól i ponownie mieszamy całość za pomocą dłoni.
3. Z mięsa formujemy kulki i wykładamy na talerz posmarowany oliwą.
4. W garnku o grubym dnie rozgrzewamy oliwę z oliwek i smażymy pulpety po 2-3 min po każdej ze stron. Aby zapobiec przywieraniu pulpetów, na samym początku poruszamy garnkiem, tak by tłuszcz równomiernie rozłożył się na mięsie. Przesmażone, ale jeszcze surowe w środku pulpety przekładamy na talerz.
5. Na pozostałym tłuszczu smażymy cebulę przez ok. 2 min. cały czas mieszając. Jeżeli tłuszczu jest zbyt dużo, przed smażeniem cebuli odlewamy jego część. Dodajemy pomidory i sok pomidorowy, doprawiamy solą, pieprzem, czosnkiem i czerwoną papryką. Dodajemy masło orzechowe i mieszamy, aż masło się rozpuści.
6. Zmniejszamy ogień. Do sosu przekładamy pulpety. garnek przykrywamy i gotujemy 25 min.

W tym czasie przygotowujemy hash browns - tj. placki ziemnaczane;)
7. Starte na tarce o grubych oczkach ziemniaki osuszamy z nadmiaru wody, dodajemy cebulę pokrojoną w piórka, sól, biały pieprz, mąkę, czosnek i rozbełtane jajko. Całość dokładnie mieszamy i smażymy placuszki na złoty kolor z obu stron.

Wykładamy na talerz. Można udekorować pokrojoną natką pietruszki lub kolendrą.

Smacznego!
 

środa, 15 stycznia 2014

jest!

Jeszcze wczoraj pisałam, że marzę o białym śniegu i bajkowej zimie, a tu proszę:) Jest. Wyglądam za okno i uśmiecham się!


wtorek, 14 stycznia 2014

marzy mi się zima

     Marzy mi się zima. Ale taka prawdziwa ze śniegiem i mrozem, który szczypie w nos i policzki. Marzę o białym krajobrazie, który sprawia, że świat wygląda jak z bajki. Marzę o spacerze i o gorącej herbacie wypitej po nim. Marzę, żeby stać w oknie z kubkiem grzanego wina z dodatkiem pomarańczy i patrzeć jak świat zasypują puszyste i mięciutkie płatki śniegu. Marzę... Niestety tylko marzę, zima w tym roku nas nie rozpieszcza, ale podobno się zbliża;)
     Postanowiłam zaczarować zimę i wrzucam kilka zdjęć z zeszłego roku i marzę o zrobieniu kolejnych w tym roku:)


     A Wy lubicie zimę?