Tak jak zapowiadałam pora na porcję migawek z mojego wrześniowego wyjazdu w góry. Na ten wyjazd czekałam bardzo długo, ale wykorzystałam go w pełni. Nie udało mi się zmieścić wszystkich fotek w jednym wpisie, więc... będą cztery;) Mam nadzieję, że lubicie moje fotki i oglądacie je równie chętnie co ja.
Czy wszyscy przygotowali pyszne gruszki z wczorajszego przepisu (tu)? Zapraszam do oglądania:)
środa, 25 listopada 2015
wtorek, 24 listopada 2015
A na deser ... gruszka
Po kilku propozycjach obiadowych czas na deser. Na jutro planuję post z migawkami z mojego upragnionego wyjazdu w góry. Przygotujcię zatem te pyszne gruszki i czekam na Was jutro:)
Gruszki pieknej Heleny
/"Mała paryska kuchnia" Rachel Khoo/
składniki na 2-4 osób:
- 1,5l wody, zimnej;
- 1 laska wanilii;
- 150 g cukru;
- 4 gruszki - całe, obrane, ale z ogonkami;
1. Wlać wodę do dużego garnka. Przeciąc wzdłuż laskę wanilii i wyskubać ziarenka. Laskę i ziarenka wrzucić do wody zmieszanej z cukrem. Doprowadzić do wrzenia, co jakiś czas meszając, żeby cukier się rozpuścił.
2. Włożyć gruszki do garnka, przykryć akwałkiem papieru do pieczenia, żeby nie wypływały na powierchnię i gotować przez 20 min.
3. Szpikulcem lub ostrym nożem sprawdzić, czy są miękkie. Jesli nei gotować kolejne 5 - 10 min.*
4. Kiedy gruszki będą gotowe zostawić je w syropie do wystygnięcia na co najmniej kilka godzin, najlepiej do następnego dnia, żeby przeszły aromatem wanilii.
5. Przed podaniem wyjąć gruszki i ułożyć je ogonkiem do góry na oddzielnych talerzach. Polać sosem czekoladowym lub podawać z lodami.
*czasem, kiedy gruszki są twarde i mało dojrzałe trzeba je gotować dużo dłużej, co ok. 5 min. dobrze sprawdzić czy są miękkie, wtedy wyłączyć i zostawić do wystygnięcia.
**ja nie miałam odpowiednio dużego garnka do gotowania gruszek w całości i musiałam je przeciąć na połówki. Dobrze jest w takiej sytuacji usunąć z nich delikatnie gniazda nasienne.
Smacznego!
poniedziałek, 23 listopada 2015
Tarta pomidorowa z kaszą jaglaną, pomidorami i bazylią
Kaszę jaglaną kupiłam już kilka miesięcy temu, przeciez taka zdrowa i tyle dań można zrobić z jej uzyciem, a jakoś leżała w szafce, a ja nie miałam na nią żadnego pomysłu. Na urodziny dostałam cudowną książkę "Kipi kasza" i w niej postanowiłam poszukać inspiracji. Dziś przedstawiam ten oto przepis. Chetnie dodałabym do tej tarty jakiś sos. Może macie jakieś propozycje?
Tarta pomidorowa z kaszą jaglaną, pomidorami i bazylią
/"Kipi kasza" Paweł Łukasik, Grzegorz Targosz/
składniki na tartę o średnicy 26-28 cm:
ciasto:
- 125 g zimnego masła;
- 120 g mąki pszennej;
- 130 g mąki żytniej;
- 1 żółtko;
- 2 łyżki zimnej wody;
farsz:
- 20 pomidorków koktajlowych lub 4 pomidory malinowe pokrojone w ćwiartki;
- 2 szkl. kaszy jaglanej ugotowanej na sypko;* - to ok. 200 g suchej kaszy
- 100 g sera żółtego startego na tarce o dużych oczkach;
- 200 g śmietany 18%;
- 2 jajka + jedno białko;
- 1 łyżeczka suszonej bazylii;
- sól, pieprz do smaku;
świeża bazylia do dekoracji;
1. Zimne masło pokroić w kostkę. Dodać pozostałe składniki na ciasto i posiekać nożem. Wymieszać, wyrobić kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 45 min. Nie wyrabiać ciasta zbyt długo, bo będzie twarde.
2. Ser zetrzeć na tarce z dużymi oczkami. Połaczyć kaszę, śmietanę, jajka, białko, ser i suszoną bazylię. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać.
3. Ciasto rozwałkować, nałożyć na tortownicę, nakłuć widelcem, a następnie przykryć papierem do pieczenia i obciążyć. Podpiec przez 15 min w temp. 180 stC. Nastepnie zdjąć papier i piec jeszcze 3 min. Nałożyć farsz, ułożyć na wierchu umyte pomidorki koktajlowe lub pomidory malinowe pokrojone w ćwiartki. Piec 30-40 min.
4. Przed podaniem posypać 2 łyżkami posiekanych świeżych listów bazylii.
Smacznego!
* Jak ugotować kaszę jaglaną na sypko?
składniki na 4 porcje:
- 1,5 szkl. kaszy jaglanej;
- 2,5 szkl. wody;
- 30 g masła;
- sól;
1. Kaszę przelać wrzątkiem i odcedzić.
2. Zagotować wodę z masłem i solą. Wsypać kaszę. Mieszać przez kilka pierwszych minut gotowania, aby kasza nie przywarła do dna naczynia. Gotować bez przykrycia, mieszając co ok. 5 min. Przykryć, gdy pozostanie neiwielka ilość płynu i odgrzewać jeszcze przez 5 min.
3. Zdjąć z ognia, przykryć ściereczką i pozostawić jeszcze na kilkanaście minut.
*do kruchego ciasta można użyć tylko jednego rodzaju mąki, np. mąki pszennej
niedziela, 22 listopada 2015
Jesienne leczo
Pogoda nie rozpieszcza. Jesienią uwielbiam gotować potrawy, które mnie rozgrzewają, a najlepiej jak są to dania jednogarkowe. Jest coś magicznego w garze pełnym warzyw w kolorach jesieni.
Jesienne leczo
składniki:
- 1 bakłażan;
- 1 cukinia;
- 1 czerwona i 1 żółta papryka;
- 2 czerwone cebule lub 2-3 szalotki;
- 1/2 kabaczka;
- kawałek dyni;
- 200 g kiełbasy;
- 1 puszka pomidorów;
- sok pomidorowy;
- 3 ząbki czosnku;
- sól;
- 2 łyżeczki suszonego lubczyku;
- 1/2 łyżeczki wędzonej papryki w proszku;
- 2 łyżeczki czerwonej papryki w proszku;
- 1 łyżeczka kurkumy;
- 1/2 łyżeczka chili w proszku;
- 1/2 łyżeczki zmiażdżonego zielonego pieprzu;
- 2 łyżki oleju;
- 1/2 natki pietruszki;
1. W dużym garnku z grubym dnem rozgrzewamy 2 łyżki oleju. Cebule kroimi piórka i smażymy chwilę.Cukinię i kabaczek kroimy w plastry, obsypujemy solą i odstawiamy na 10 min.
2. Dodajemy pomidory w puszce i gotujemy na małym ogniu.
3. Wrzucamy pokrojoną w niedużą kostkę dynię i paprykę.
4. Bakłażana kroimy w plastry, a następnie w słupki i wrzucamy do garnka. Wlewamy sok pomidorowy do wysokości warzyw. Gotujemy na małym ogniu co jakiś czas mieszając.
5. Cukinię i kabaczek obmywamy i odsączamy, nastepnie kroimy w słupki i dodajemy do garnka. Jeżeli sosu jest mało dolewamy jeszcze sok pomidorowy.Gotujemy na małym ogniu co jakiś czas mieszając.
6. Doprawiamy, natkę pietuszki wkąłdamy w całości* i gotujemy dalej na małym ogniu. W tym czasie kiełbasę koimy na kawałki i przesmażamy na patelni. Usmażoną dodajemy do ważyw i dalej gotujemy.
7. Łącznie leczo gotujemy co najmniej 45 min, ja gotuję ok. 1 godziny.
Smacznego!
*natkę pietruszki wkładam w całości, żeby móc ją przed podaniem bez problemu wyjąć, ale możn ją drobno posiekać i obsypać leczo
**leczo jest tak samo dobre, a nawet lepsze na drugi dzień
sobota, 21 listopada 2015
Canneloni z kaszą gryczaną, białym serem i boczkiem
Wracam po długiej przerwie z nową energią i chęcią do gotowania. Był czas, kiedy nie miałam motywacji do gotowania i jadłam najprostsze dania, które nie są zbyt wymagające, a tym samym nie warte pokazania na blogu. Jesień to czas kiedy w domu spędzamy naprawdę duuuużo czasu, ja zamierzam przeznaczyć na gotowanie. W końcu kiedy jak nie teraz próbować nowych smaków.
W czasie kiedy mnie nie było na blogu spędziłam dwa tygodnie w górach (na długo wyczekiwanym urlopie) i dokonałam kilku rewolucji w moim życiu, ale o tym opowiem wkrótce:)
Dziś proponuję Wam pyszny obiad canelloni z kaszą gryczaną, białym serem i boczkiem zapieczone pod beszamelem. Brzmi dobrze? To sprawdzcie jak smakuje:)
Canneloni z kaszą gryczaną, białym serem i boczkiem
/"Kipi kasza" Paweł Łukasik, Grzegorz Targosz/
składniki na 4 porcje:
- 250 g makarony canneloni;
- 200 g kaszy gryczanej prażonej ugotowanej na sypko;
- 200 g białego sera;
- 200 g sera żółtego startego na tarce o grubych oczkach;
- 150 g boczku wędzonego pokrojonego w kostkę;
- 2 jajka;
- 4 łyżki masła;
- 3 łyżki mąki;
- 2 szkl. mleka;
- gałka muszkatołowa;
- sól
- pieprz biały;
1. Ugotowaną na sypko kaszę gryczaną wymieszać z twarogiem i jajkami. Nadzienie doprawić do smaku solą i białym pieprzem i napełnić nim makaron.
2. Naczynie żaroodporne wysmarować masłem i ułożyć w nim napełnione canneloni.
3. Przygotować beszamel: 3 łyżki masła rozpuścić na niewielkim ogniu w garnku o grubym dnie i dodać mąkę. Mieszać, aby nie powstały grudki. Cały czas mieszając, dodawać powoli zimne mleko. Gotować 3-5 min, aż delikatnie zgęstnieje. Doprawić do smaku solą, białym pieprzem gałką muszkatołową.
4. Makaron zalać sosem besamelowym i przykryć naczynie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stC i piec 15 min. Po tym czasie makaron posypać żółtym serem, startym na dużych oczkach i piec przez kolejne 15 min.
5. Przed podaniem makaron posypać przesmażonym boczkiem.
Smacznego!
*makaron można przygotować dzień wcześniej, a później tylko odgrzać
sobota, 31 października 2015
środa, 30 września 2015
Insta mix #6
Wrzesień był niesamowity, w końcu udało nam się pojechać w góry. Planuję wrzucić zdjęcia w osobnym wpisie, ale nie mogło ich zabraknąć w podsumowaniu miesiąca, w związku z wyjazdem mało gotowałam, dlatego kulinarnie tu na razie spokojnie. Zostawiam Was z wrześniowym miksem:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































